Axel Springer przejął 49% udziałów w spółce Infor Biznes, wydawcy „Gazety Prawnej”. Od jesieni w miejsce „Dziennika” i „GP” będzie ukazywał się jeden tytuł, nie wiadomo jeszcze pod jakim tytułem. Ta konsolidacja może być efektem trudnej sytuacji prasy na rynku reklamowym w ostatnim czasie. Wszystkie gazety codzienne straciły w pierwszych czterech miesiącach roku ok. 14% przychodów z reklam (brutto, wg Expert Monitora). Przyczynia się do tego zapewne regularnie spadająca sprzedaż prasy oraz konkurencyjne ceny reklam w innych mediach, przede wszystkim w telewizji.
Mało perspektywicznie kształtowała się przede wszystkim sytuacja w „Dzienniku”. Przychody reklamowe brutto spadły tu w okresie styczeń – kwiecień o 28% (przychody „GP” spadły tylko o 6%). Poza tym od dłuższego czasu „Dziennik” miał problemy ze sprzedażą. Co prawda rozpowszechnianie płatne razem utrzymywało się w ostatnim czasie w okolicach 150 tys. egzemplarzy, ale wskaźnik ten nie do końca może być porównywany z wynikami innych gazet. W przypadku „Dziennika” dużą część jego sprzedaży stanowiły tzw. „inne płatne formy rozpowszechniania”. W ich zakres wchodziły na przykład egzemplarze zakupione przez spółkę PKP Intercity i rozdawane w pociągach, czy też gazety dodawane do zakupów w sieci supermarketów „Alma”. Tego typu aktywności to w przypadku „Dziennika” ok. 60 tys. egzemplarzy, czyli ok. 40% wszystkich rozpowszechnianych gazet. Żaden z konkurentów nie podejmuje takiej aktywności na tak szeroką skalę (w przypadku „Rzeczpospolitej” to ok. 16%, a „Gazety Wyborczej” ok. 7%).
Wydaje się, że nowy tytuł będzie stanowić przede wszystkim konkurencję dla„Rzeczpospolitej”. Wg wielu obserwatorów mediów, „Dziennik” preferował podobną linię polityczną co „Rzeczpospolita” (i jednocześnie inną niż „Gazeta Wyborcza”). Jednak kluczowa może okazać się gospodarczo – prawna tematyka „Gazety Prawnej”. Profil demograficzny czytelnika „GP” i „Rzepy” jest bardzo zbliżony. To z reguły osoby z wyższym wykształceniem i z wysokimi dochodami. Oprócz tego, ludzie czytający „Rzepę” i „GP” deklarują bardzo często zbieżne zainteresowania tematami w prasie. Znacznie częściej niż w przypadku „Gazety Wyborczej” czy „Dziennika” interesują się informacjami gospodarczymi z kraju, informacjami o finansach i budżecie, ustawach i przepisach.
Są jednak i obszary zainteresowań, w których czytelnicy „Rzepy” są bardziej podobni do czytelników „Dziennika”. Należą do nich międzynarodowe wydarzenia polityczne, wydarzenia sportowe czy zagadnienia religijne. Część tych różnic może wynikać z tego, jak rysuje się różnica struktury czytelników w zakresie płci – otóż o ile w „Rzepie” przeważają mężczyźni (52,7%; jeszcze wyższa nadreprezentacja mężczyzn w przypadku „GW” i „Dziennika”), to wśród czytelników „Gazety Prawnej” jest znacznie więcej kobiet (64,4%). Oferta połączonych tytułów może więc wydać się komplementarna. Tymbardziej, że oba tytuły nie miały dużego współczytelnictwa – tylko 9,6% czytelników „Dziennika” czytało także „GP”. Trudno przewidzieć, czy nowy tytuł osiągnie sukces i będzie w stanie zagrozić ugruntowanej pozycji „Rzeczpospolitej”. Dużo zależy od tego, jakiej jakości produkt wydawcy zaoferują czytelnikowi. (Analiza Starcom)
Więcej analiz znajdziesz na podstronie Scena mediowa w dziale wiedza.